Home » Sport » Podkarpacie bez medalu PlusLigi

Podkarpacie bez medalu PlusLigi

Ośmioletnia medalowa seria Asseco Resovii Rzeszów w rozgrywkach PlusLigi dobiegła w tym sezonie końca – szansę drużyny na ostatni stopień podium przekreśliła przegrana z Jastrzębskim Węglem. Pełna pula na krajowym podwórku padła w tym sezonie łupem ZAKS-y Kędzierzyn-Koźle, która do zdobytego w lutym trofeum w Pucharze Polski dołożyła drugi z kolei tytuł mistrza.

Pełna pula na krajowym podwórku padła w tym sezonie łupem ZAKS-y Kędzierzyn-Koźle, która do zdobytego w lutym trofeum w Pucharze Polski dołożyła drugi z kolei tytuł mistrza, nie powinno być zaskoczeniem, chociaż dość wysoko przed finałem oceniana była także PGE Skra Bełchatów. To właśnie Skrze przypadł tym razem srebrny medal, co w porównaniu z poprzednim sezonem i tak stanowi dla drużyny krok w przód. W ubiegłym sezonie Skra zajęła trzecie miejsce. Podobnie jest w wypadku Jastrzębskiego Węgla, który po trzech latach przerwy ponownie znalazł się na ligowym podium, sięgając po brązowy medal. Jastrzębie odniosły triumf dzięki wygranemu dwumeczowi z Resovią, która po raz pierwszy od ośmiu lat zakończy sezon bez ligowego medalu. Oznacza to także, że po raz pierwszy od pięciu lat Pasów zabraknie w rozgrywkach Ligi Mistrzów, chociaż możliwy jest występ zespołu w Pucharze CEV. Pierwsze spotkanie z Jastrzębiami zakończyło się dla Pasów przegraną w czterech setach. Na dodatek goście dokończyli spotkanie bez libero – z powodu kontuzji parkiet musiał opuścić jedyny dostępny na tej pozycji zawodnik Resovii, Mateusz Masłowski. Wygrana drużyny Marka Lebedewa, w której dużą rolę odegrał rozgrywający Lukas Kampa, była w pełni zasłużona, mocno utrudniając Resovii walkę o najniższy stopień podium. Przed decydującym starciem na parkiecie hali Podpromie pojawiło się oficjalne oświadczenie ze strony Andrzeja Kowala, który zapowiedział, że po sześciu latach pracy w klubie zdecydował się na odejście.

Chcąc godnie pożegnać swojego wieloletniego szkoleniowca, rozpędzona Resovia wygrała pierwsze dwa sety w rewanżu z Jastrzębiami, lecz po 10-minutowej przerwie w trzecim secie przyjezdni złapali kontakt, punktując Resovię z kontr. W kluczowym czwartym secie Jastrzębie objęły prowadzenie dzięki mądrym zagraniom Kampy, lecz Resovia wymusiła jeszcze walkę na przewagi. Kluczową piłkę posłał na połowę miejscowych Grzegorz Kosok, były gracz Resovii, tym samym dając Jastrzębiom drugiego wygranego seta.

Przy takim stosunku setów losy tie-breaka nie miały już znaczenia, choć Jastrzębie wcale nie odpuściły, doprowadzając do wygranej w całym meczu. W szeregach Resovii zapanowało ogromne rozczarowanie, a niepowodzenie w lidze w połączeniu z brakiem rywalizacji w Lidze Mistrzów odbije się na kształcie drużyny w przyszłym sezonie.

“Nie da się tego ukryć. Choćbyśmy chcieli rzeczywistość oszukiwać, zamazywać i czarować, nie da się tego zrobić. Mieliśmy duże apetyty, a niestety z imprezy wychodzimy bardzo głodni – mówił Fabian Drzyzga. – “Zadecydowały detale. Tych detali wciąż nam brakowało. Szczęście się skończyło, a Skra i Jastrzębie ogrywając nas, mieli tego szczęścia troszkę więcej” – dodał rozgrywający, odnosząc się do całej rywalizacji Pasów w fazie play-off.

Wiadomo już, że po sześciu latach spędzonych w Rzeszowie odejdzie środkowy Piotr Nowakowski. Na rozwiązanie współpracy zdecydował się również Thomas Jaeschke. Amerykański przyjmujący występował w Resovii przez dwa ostatnie lata. Resovia sprowadziła za to nowego atakującego w osobie Jakuba Jarosza, przedłużając także współpracę z Marcinem Możdżonkiem, Thibault Rossardem i Jochenem Schoepsem. Mimo niepowodzenia w zakończonej właśnie edycji rozgrywek PlusLigi, podkarpaccy kibice siatkarscy nie mogą uznać sezonu za kompletnie stracony. W rozgrywkach kobiecej Orlen Ligi znakomicie poradził sobie zespół Developresu SkyRes Rzeszów, który wywalczył brązowy medal rozgrywek. Trzecie miejsce daje także drużynie prawo do występu w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. Teraz przed nami kilka miesięcy oczekiwań na wznowienie rozgrywek, w trakcie których w obu zespołach będą miały miejsce roszady kadrowe. Celem, jak zawsze, będzie walka o trofea w rozgrywkach krajowych i nie tylko.