Strona domowa » DĘBICA » Przewoził niebezpieczne substancje – sprawa trafiła do sądu

Przewoził niebezpieczne substancje – sprawa trafiła do sądu

Prokuratura Rejonowa w Dębicy w dniu 28 marca 2019 r. skierowała do Sądu Rejonowego w Dębicy akt oskarżenia przeciwko 33-letniemu mieszkańcowi Balina (powiat inowrocławski) Mariuszowi M., któremu zarzuca się popełnienie nieumyślnego przestępstwa transportowania wbrew przepisom ustawy odpadów i substancji niebezpiecznych, znajdujących się w 124 beczkach stalowych i plastikowych o łącznej masie netto 24.920 kg, w takich warunkach lub w taki sposób, że mogło to zagrozić życiu lub zdrowiu człowieka lub spowodować istotne obniżenie jakości wody, powietrza lub powierzchni ziemi lub zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach.

W dniu 22 stycznia 2018 r., ok. godz. 15:30 na węźle autostrady A4 Dębica- Wschód, funkcjonariusze II Mobilnego Referatu w Rzeszowie Podkarpackiego Urzędu Celno-Skarbowego w Przemyślu dokonali kontroli samochodu ciężarowego marki DAF XF 95 wraz z naczepą kierowanego przez Mariusza M.

Z okazanego przez kierowcę pojazdu dokumentu WZ z dnia 22.01.2018 r. wynikało, iż na pojeździe znajduje się załadunek w postaci kauczuku naturalnego.

W toku czynności kontrolnych i oględzin funkcjonariusze Urzędu Celno- Skarbowego stwierdzili, iż przewożony towar jest w 124 beczkach stalowych oraz plastikowych bez etykiet informujących o ich zawartości. Po otwarciu kilku beczek ujawniony został płyn w trzech różnych kolorach (szarym, brązowym i białym). Dodatkowo w jednej częściowo otwartej beczce stwierdzono pozostałości odzieży ochronnej. Rozpytany przez funkcjonariuszy Urzędu Celno-Skarbowego w czasie kontroli kierowca Mariusz M. wyjaśnił, iż załadunku na jego pojazd dokonano w dniu 22 stycznia 2018 r. w nieznanym mu miejscu w Krakowie, na drodze za pomocą wózka widłowego z zepsutego środka transportu. Na miejsce zaś skierowali go trzej nieznani mu mężczyźni, jadący samochodem marki VW Golf, którego numerów rejestracyjnych nie zapamiętał.

Ponieważ w sprawie pojawiły się podstawy do przyjęcia, że przewożony towar może być towarem niebezpiecznym, a tym samym może podlegać przepisom w sprawie przemieszczania odpadów, na zlecenie funkcjonariuszy Urzędu Celno-Skarbowego pracownicy Wojewódzkiego Inspekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie w dniu 23 stycznia 2018 r. pobrali do badań próbki z kilku wytypowanych przez siebie beczek.

Wyniki przeprowadzonych badań potwierdziły, iż w beczkach stalowych i plastikowych znajdują się substancje niebezpieczne. Powołany w sprawie biegły z zakresu transportu drogowego wskazał, iż transport odpadów w 124 beczkach stalowych i plastikowych odbywał się niezgodnie z obowiązującymi przepisami prawa m.in. z uwagi na brak zezwoleń właściwych organów na transport odpadów, brak odpowiednich oznaczeń pojazdu i opakowań w których odpady się znajdowały. Ponadto podkreślił, iż przewożone towaru były towarami niebezpiecznymi i mogły stworzyć istotne zagrożenie dla życia lub zdrowia człowieka lub spowodować istotne obniżenie jakości wody, powietrza lub powierzchni ziemi lub zniszczenia w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach.

W toku postępowania dokonano zabezpieczenia przedmiotowych odpadów poprzez przekazanie ich firmie zajmującej się ich utylizacją. Ustalono wówczas, iż ich masa netto wynosi blisko 25 ton (24.920 kg). Następnie w dniu 2 listopada 2018 r. dokonano ich utylizacji. W wyniku popełnienia przestępstwa Skarb Państwa poniósł koszty przechowywania i utylizacji odpadów w łącznej kwocie 99.472.47,00 zł.

Mariuszowi M. został przedstawiony zarzut jednak nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Wyjaśnił jedynie, iż nie wiedział co przewozi, a co więcej nie otrzymał zapłaty za tę usługę. Następnie skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień i odmowy udzielania odpowiedzi na pytania. Za zarzucone przestępstwo Mariuszowi M. grozi do 2 lat pozbawienia wolności. Sprawca był karany.

źródło: Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o