Strona domowa » WYDARZENIA » Mieszkańcy chcą mieć porządek

Mieszkańcy chcą mieć porządek

Mają rację mieszkańcy Żyrakowa mówiąc, że Rynek w ich miejscowości jest zaniedbany. Trawa wyrasta między kostkami, klomby kwiatów porośnięte chwastami a wokół śmieci i butelki. – Sprzątaczki codziennie rano sprzątają po wieczornych spotkaniach mieszkańców – zapewnia Marek Rączka, wójt gminy Żyraków. Trudno jednak uwierzyć, że od rana do godziny 15 pod okiem gminnych urzędników w Rynku odbywała się libacja, po której zostały śmieci widoczne na zdjęciach. Wójt bowiem widział, o której robiliśmy zdjęcia.

– Rynek zaniedbany już był podczas Dni Żyrakowa – mówi Krzysztof Moskal, mieszkaniec Żyrakowa i były wójt gminy. – Aż żal serce ściska patrząc jak zaniedbana jest nasza miejscowość i niweczone są nasze długoletnie starania.  Róży w klombach prawie nie widać, zarastają chwastami, z kostki którą jest pokryty centralny plac w gminie wyrasta trawa.  Po prostu dziadostwo.

Krzysztof Moskal przyznaje, że nie chciał zabierać głosu w tej sprawie, jednak interwencje sołtyski i Rady Sołeckiej nie przyniosły skutku. W liście do redakcji Wiadomości Dębickich mieszkańcy napisali, że dawno tak brudno w Żyrakowie nie było.

– Z płyty Rynku wyrasta trawa, park przy Urzędzie Gminy dawno nie był sprzątany a żywopłot nie widział przycięcia – pisze Czytelniczka Ania. – Walające się śmieci i zwały żwiru oraz piasku pozostawione bez jakiegokolwiek porządku. Na przystanku obok Urzędu Gminy śmiecie, butelki, odpadki walające się po drodze.

W pobliskim parku chodnik z kostki również pokryty trawą ale już nie ma jak po nim chodzić bo krzywy, że nogi można połamać. Alejki trzeba pewnie jeszcze raz wyrównać  i ułożyć kostkę raz jeszcze. – Przecież wydaliśmy na to pieniądze, nie po to by teraz niszczało – mówi Krzysztof Moskal.

Przy stadionie składowisko piachu i żwiru, nie ma odpływu więc po deszczach robi się wielkie bajoro z błotem. Przyjeżdżają drużyny na mecze ligowe, ciężko zaparkować auto i przejść na stadion.

Wójt Marek Rączka tłumaczy, że to wszystko przez pogodę. – Jest wilgotnie i ciepło więc chwasty i trawa rosną – mówi. – Już dwukrotnie klomby i żywopłot były przycinane w bieżącym roku. Mamy w gminie 13 wsi, w każdej trzeba coś zrobić a mamy tylko pięciu ludzi. Teraz ekipę przenieśliśmy z Korzeniowa, bo zarzucano nam, że okolice dworku są zaniedbane. Wcześniej ekipa sprzątała przed dożynkami w Woli Wielkiej a niedawno w Wiewiórce przed Świętem Ziemniaka. Piach składowany jest na terenie Gminnego Zakładu Komunalnego, po to by łatwo było posypać nim drogi lub wykorzystać przy remontach.

Krzysztof Moskal przyznaje, że gdy on piastował funkcję wójta o czystość dbały sprzątaczki z urzędu, pracownicy Gminnego Zakładu Komunalnego i więźniowie z Zakładu Karnego.  Podpowiada, że można także zatrudnić  firmę zewnętrzną. Mieszkańcy cieszą się, że nasza interwencja przyniosła skutki.  – W centrum Żyrakowa zaczęto robić porządki – mówi także Krzysztof Moskal. – To najważniejsze.