Strona główna » Dębica » Taniej może oznaczać drożej

Taniej może oznaczać drożej

Majówka jest tylko przedsmakiem wakacji, które najlepiej zaplanować z pewnym wyprzedzeniem. Nie wszystko co spontaniczne może być w efekcie atrakcyjne i nie zawsze niewielka cena wyjazdu pozwoli nam zaoszczędzić pieniądze. Jakimi zasadami kierować się przy wyborze ofert turystycznych? Jak wybierać hotele, campingi, ceny usług turystycznych i wyjazdy na wakacje, radzi Lucyna Bańdur, właścicielka Biura Turystycznego „Lucyna” w Dębicy.

Po pierwsze: Najlepiej korzystać ofert All inclusive. Wersje ze śniadaniami i obiadokolacjami są rzeczywiście tańsze, ale nie każdy turysta zadowoli się dwoma posiłkami dziennie. Czasem dokupywanie jedzenia, owoców, napojów, może w sumie kosztować więcej niż jednorazowy wydatek na wariant All inclusive, który pozwala nam na jedzenie posiłków bez ograniczeń ilościowych i picie napojów w obiekcie, w którym mieszkamy.

Po drugie: Szczególnie przy wyjazdach zagranicznych wybierajmy hotele czterogwiazdkowe, nawet pięciogwiazdkowe. Kiedy już wyjedziemy i hotel o niższym standardzie nie spełni naszych oczekiwań, biuro podróży nie będzie nam już w stanie zamienić  na lepszy, nawet za dopłatą. Dodatkowo w tańszych hotelach możemy zderzyć się z dodatkowymi kosztami, np. za wypożyczenie leżaka, parasola, etc. Tymczasem pobyt w hotelu czterogwiazdkowym może być droższy od trzygwiazdkowego o ok. 200 zł. Wart więc przekalkulować wszystkie koszty.

Po trzecie: Nie musimy szukać sami w Internecie hoteli, campingów, czy tras turystycznych. Na zdjęciach wszystko wyglądać może nieco inaczej niż w rzeczywistości. Jeśli nie znamy dodatkowo miejsc wartych zwiedzania, nasz pobyt może obfitować w wiele niespodzianek. Zmarnujemy czas na kupowanie map, szukanie przewodników, środków komunikacji. Tymczasem biura podróży pośredniczą w wyszukiwaniu i rezerwowaniu miejsc noclegowych, baz turystycznych, wynajmowaniu przewodników specjalnie na potrzeby klientów. Biuro Turystyczne ”Lucyna” pobiera za to dodatkowe opłaty w wysokości od 10 do 15 procent. Są jednak hotele, z którymi dębickie biuro ma podpisaną umowę, więc w takich przypadkach nie trzeba już płacić dodatkowej prowizji. Za to mamy gwarancje, że nasz czas podczas wypoczynku zostanie zaplanowany zgodnie z naszymi oczekiwaniami i potrzebami.  I nie zmarnujemy go na zbędne działania.

Katarzyna Sobieniewska – Pyłka

Fot. Archiwum prywatne Lucyny Bańdur