Na terenach, które przez lata pozostawały niewykorzystane po zakończeniu działalności klubu Bodzos Podgrodzie, coraz wyraźniej widać powrót sportowego życia. Szkoła Mistrzostwa Sportowego Akademii Igloopol Dębica poinformowała o postępach prac przy budowie nowej bazy treningowej w Podgrodziu. Powstają tam dwa pełnowymiarowe boiska z oświetleniem i ogrodzeniem, a murawy jak podkreślają przedstawiciele klubu już dziś zapowiadają się bardzo dobrze.
To jednak nie jest historia, która rozpoczęła się teraz. Jej początek sięga 2021 roku, kiedy podpisano umowę użyczenia terenów pomiędzy gminą a Igloopolem Dębica. Wówczas kluczową rolę odegrały radna i sołtys Podgrodzia Magdalena Lesiak oraz członkowie rady sołeckiej, którzy zgodzili się na przekazanie obiektów pod działalność sportową, jednocześnie dbając o zabezpieczenie interesu mieszkańców miejscowości.
To właśnie dzięki ich postawie w umowie znalazły się zapisy gwarantujące, że obiekty będą wykorzystywane wyłącznie do celów sportowych oraz pozostaną dostępne również dla mieszkańców Podgrodzia. Był to moment przełomowy dla miejsca, które od sezonu 2017/2018 praktycznie stało opuszczone.
Przez kilka lat dawny stadion i zaplecze po Bodzosie niszczały. Dochodziło do aktów wandalizmu i dewastacji budynków, a teren stopniowo tracił swoją dawną funkcję społeczną i sportową. Dla wielu mieszkańców był to symbol zmarnowanego potencjału miejsca, które jeszcze wcześniej integrowało lokalną społeczność wokół piłki nożnej i wydarzeń sportowych.
Dziś sytuacja zaczyna się zmieniać. Akademia Igloopolu zapowiada, że to dopiero pierwszy etap inwestycji. Docelowo miejsce ma służyć zarówno zawodnikom klubu, jak i młodzieży szkolącej się w SMS Igloopol Dębica. W planach są kolejne elementy infrastruktury, które mają stworzyć nowoczesne zaplecze treningowe dla młodych piłkarzy.
Wśród mieszkańców nie brakuje opinii, że najważniejsze jest samo przywrócenie życia obiektowi, który przez lata pozostawał pusty. Coraz częściej podkreśla się również, że bez determinacji lokalnych przedstawicieli sołectwa oraz decyzji podjętych kilka lat temu trudno byłoby dziś mówić o odradzaniu się sportowego Podgrodzia.


