Rezerwat przyrody „Torfy” w gminie Czarna ma problem z wodą. Nadleśnictwo Dębica chce zlecić szczegółowe badania, które pokażą, dlaczego torfowisko przesycha i jakie działania mogą poprawić jego stan. Ekspertyza obejmie także teren, z którego woda zasila rezerwat.
Nadleśnictwo Dębica szuka wykonawcy kompleksowej ekspertyzy hydrologicznej rezerwatu „Torfy”. Badania mają pomóc w określeniu przyczyn problemów z wodą oraz wskazać, czy i w jaki sposób można poprawić naturalne warunki torfowiska. Termin składania ofert w aktualnym postępowaniu minął 18 sierpnia br. Dokumentacja zakłada, że wykonanie całego zadania potrwa 14 miesięcy. Postępowanie oznaczono jako drugie powtórzone.
Sprawa nie pojawiła się jednak dopiero wraz z przetargiem. Problem stosunków wodnych opisuje również projekt planu ochrony rezerwatu, który Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie skierowała w maju do konsultacji społecznych. Dokumentacja RDOŚ wskazuje na niekorzystny bilans wodny torfowiska. Jednym z problemów jest rów melioracyjny w północno-zachodniej części rezerwatu. Odprowadza on wodę, co może prowadzić do miejscowego przesuszania torfu.
Projekt planu ochrony przewiduje konkretne działania. Jednym z nich jest zasypanie części rowu lub wykonanie zastawek. Podobne urządzenia mają powstać również przy zachodniej granicy torfowiska. Ich zadaniem będzie spowolnienie odpływu i ustabilizowanie poziomu wód gruntowych.Problem pogłębiają także wyższe temperatury, krótszy okres zalegania śniegu i większe parowanie. Suche torfowisko szybciej zarasta drzewami i krzewami. Dlatego projekt planu przewiduje również ich cykliczne usuwanie.
Rezerwat „Torfy” zajmują 11,97 hektara. Rezerwat leży na terenie Głowaczowej i Chotowej w gminie Czarna. Powstał w 1987 roku. Chroni przede wszystkim torfowisko przejściowe oraz związaną z nim roślinność. Jednym z najbardziej charakterystycznych gatunków jest rosiczka okrągłolistna, niewielka roślina owadożerna. Rezerwat stanowi też miejsce występowania roślin bagiennych oraz ostoję ptaków związanych z terenami wodno-błotnymi.
Planowana ekspertyza nie ograniczy się do samego rezerwatu. Specjaliści mają przeanalizować także warunki wodne w zlewni, czyli na obszarze, z którego woda trafia do torfowiska. Dopiero takie spojrzenie ma pozwolić ocenić przyczyny zmian oraz skuteczność możliwych działań naprawczych. To ważne, bo w przypadku torfowiska o jego kondycji decyduje przede wszystkim woda. Jeśli odpływa zbyt szybko, zmieniają się warunki życia roślin i zwierząt. Dlatego wyniki planowanych badań mogą zdecydować o tym, jakie działania ochronne zostaną podjęte w kolejnych latach.
źródło informacji: Nadleśnictwo Dębica / RDOŚ Rzeszów

