Policjanci zatrzymali 30 listopada br. na ulicy Sandomierskiej w Dębicy 45-letniego mieszkańca Nowej Dęby, który jechał hulajnogą elektryczną pod wpływem alkoholu. Mężczyzna miał 1,6 promila. Funkcjonariusze przypominają o wysokich mandatach i apelują o trzeźwość na drogach.
Policjanci patrolujący ulicę Sandomierską w Dębicy zatrzymali 45-letniego mieszkańca Nowej Dęby. Mężczyzna jechał hulajnogą elektryczną i poruszał się w sposób, który zwrócił ich uwagę. Funkcjonariusze przeprowadzili kontrolę i sprawdzili jego trzeźwość. Alkomat wskazał 1,6 promila alkoholu.
Tak wysoki wynik oznaczał stan nietrzeźwości. Policjanci zakończyli jazdę kierującego i poinformowali go o konsekwencjach. Podkreślili, że hulajnoga zwiększa prędkość szybko, a alkohol opóźnia reakcje. To połączenie prowadzi do kolizji lub potrąceń. Dlatego przepisy dotyczą jazdy po alkoholu w sposób jednoznaczny.
Podobnie jasne są kwoty mandatów. Kierujący hulajnogą po użyciu alkoholu, czyli przy stężeniu od 0,2 do 0,5 promila, dostaje 1000 zł kary. Za jazdę w stanie nietrzeźwości mandat urósł do 2500 zł. Wysokość kar wynikała z rosnącej liczby zdarzeń z udziałem hulajnóg. Policja od miesięcy zwraca uwagę na problem i zwiększa liczbę kontroli.
Kolejnym aspektem, na który zwracają uwagę funkcjonariusze, są zasady poruszania się hulajnogą. Użytkownik może korzystać z chodnika tylko wtedy, gdy nie ma drogi dla rowerów, a dopuszczalna prędkość na jezdni przekracza 30 km/h. W takim miejscu powinien jechać tempem pieszego. Musi też ustępować pierwszeństwa i dbać o bezpieczeństwo na całym odcinku trasy.
Odrębną kwestią jest zakaz przewożenia innych osób, zwierząt lub przedmiotów. To zasada, która zmniejsza ryzyko utraty równowagi. Policjanci zapowiadają kontrole w kolejnych tygodniach. Chcą poprawić bezpieczeństwo na drogach i ograniczyć liczbę kierujących, którzy łączą hulajnogę z alkoholem.
źródło: KPP Dębica


