Strona główna » Pilzno » Golonkę wsunęli w niecałe dwie minuty

Golonkę wsunęli w niecałe dwie minuty

Jacek Flis z Tarnowa ponownie zwyciężył w mistrzostwach jedzenia golonki na czas. Kilogramowy przysmak z firmy Taurus zjadł w minutę 51 sekund i 51 setnych sekundy. Podczas już ósmego święta golonki bawiło się kilka tysięcy osób. Gwiazdą wieczoru był zespół Piersi.

Tradycyjnie już atrakcyjna cena za kilogramową golonkę podczas jej święta, która kosztowała poniżej 10 złotych sprawiła, że zajadały się nią całe rodziny.

– Wiele się mówi, że golonka podnosi zły cholesterol, jednak ja uważam, że jeżeli się nie przesadza z jej ilością to jest to samo zdrowie – mówi Remigiusz Rączka, znany śląski restaurator i gwiazda kulinarnych programów telewizyjnych – Ma bardzo smaczne mięso, znakomicie smakuje z kapustą i innymi warzywami. Ma kolagen, znakomicie wpływa na stawy i wygładza skórę. Panie powinny zajadać się golonką i brać przykład z panów, którzy jedzą golonkę, popijają piwem i nie mają zmarszczek.

Pomysł na organizowanie Święta Golonki pracownicy Taurusa zaczerpnęli z Oktoberfest w Monachium. Uznali, że impreza promująca przysmak z Pilzna będzie znakomitym nawiązaniem do tradycji.

Golonka na podkarpackich stołach króluje od kilku wieków – mówi Fryderyk Kapinos, dyrektor ds marketingu firmy Taurus.  Od XV wieku na tym terenie funkcjonowały cechy rzemiosł różnych, a wśród nich masaże i rzeźnicy. Położeniu na szlaku między Krakowem i Rusią przyczyniało się do rozwoju jatek i karczm, gdzie podawano golonkę.

Smak serwowanej w barach Taurus golonki to także smak kuchni tradycyjnej. – Wcześniej piekliśmy golonkę, gotowaliśmy, robiliśmy ją z różnymi przyprawami – wspomina Stanisław Jarosz, właściciel Taurusa. – Potem kupiliśmy piece parowe. Z pomocą przyszły panie z Kół Gospodyń Wiejskich, które podpowiedziały, jak u nich się przyprawiało golonkę.

W mistrzostwach udział wzięło 16 zawodników., w tym mistrzowie i wicemistrzowie z ubiegłych lat. Ponownie zwyciężył Jacek Flis z Tarnowa, który kilogramową porcję ze skórą zjadł w minutę, 51 sekund i 51 setnych sekundy. – Mam swój sposób na jedzenie, drobno kroję a następnie przełykam kęsy nie gryząc – mówi zwycięzca. – Znam wyroby Taurusa, bowiem często jadam obiad w barze koło Tarnowa. 

Kolejne miejsca zajęli Wojciech Czernuś z Pilzna oraz Grzegorz Zioło z Tarnowa. – Polewam golonkę wodą by ją ostudzić bo jest gorąca a następnie odrywam kawałki palcami i jem – mówi Grzegorz Zioło. – Startowałem też w jedzeniu pierogów na czas i jagodzianek. Poza fajną zabawą wygrywam także atrakcyjne nagrody. W bieżącym roku Taurus zwycięzców nagrodził wycieczkami zagranicznymi i sprzętem elektronicznym. Ciekawostką było również przedstawienie przygotowane przez młodzież „Jak to było z kiełbasą swojską”, prezentujące historię Stanisława Jarosza, właściciela firmy Taurus

Na Ranczo Taurus prezentowały się zespoły muzyczne i kapele ludowe. Można było również spróbować swoich sił w symulatorze lotów. Gwiazdą imprezy na Ranczo Taurus był zespół „Piersi”, który porwał uczestników zabawy do tańca.