Czerwony pasek na świadectwie budzi wiele kontrowersji, niepokoju, stresu, ale też radości, dumy i gratulacji – ale czy w dzisiejszych czasach ma on jeszcze sens? Dlaczego tak przestarzałe wyróżnienie, jakim jest czerwony pasek, nadal jest przyjmowane z owacjami?
Czerwony pasek, czyli nadrukowana na świadectwie biało-czerwona flaga Polski, został wprowadzony w czasach Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej w roku szkolnym 1978/1979 – czyli wiele, wiele lat temu. Średnia ocen ucznia, który chciałby uzyskać takie wyróżnienie nie może być niższa niż 4,75 a zachowanie musi być minimum bardzo dobre. Czy takie wymagania są wysokie? Dla jednych tak, dla innych nie. Problem jest natomiast inny, czy wyniki wszystkich ocen ucznia realnie odzwierciedlają jego umiejętności i potencjał? Moim oraz wielu innych ekspertów zdaniem nie. Zachowanie bardzo dobrych wyników w nauce ze wszystkich przedmiotów szkolnych bywa nie tylko dosyć trudne (szczególnie w szkole średniej, gdzie pojawiają się przedmioty rozszerzone oraz specjalistyczne), ale i niebezpieczne. Niejednokrotnie przeciążeni nauką uczniowie muszą porzucić rozwijanie swoich innych, pozaszkolnych zainteresowań kosztem bardzo dobrych ocen. Oprócz szybkiego wypalenia i coraz to większego poczucia braku sensu, pojawia się zanik innych zainteresowań, czy to sportowych, artystycznych czy tych społecznych. Wszystko to z prostej przyczyny – brak czasu oraz priorytetyzacja tego, że czerwony pasek to na przykład dodatkowe punkty w rekrutacji do szkół średnich. Dlaczego więc jako społeczeństwo nie patrzymy na uczniów przez pryzmat potencjału rozwoju a tylko ocen? Czy w ten sposób nie „podcinamy im skrzydeł”? Nie od dziś wiadomo, że ciężko być wybitnym ze wszystkiego, a jednak tego oczekujemy. Wyróżniamy uczniów na podstawie cyferek a nie ich faktycznych umiejętności. Wielokrotnie uczniowie uzdolnieni w nietuzinkowych dziedzinach podczas akademii szkolnych musieli patrzeć na swoich kolegów i koleżanki odbierających świadectwa z wyróżnieniem z rąk dyrekcji. Czy to nie powoduje w nich frustracji i braku docenienia?
W tym roku pojawiła się szkoła, która wyłamała się z tego schematu – Szkoła Podstawowa im. Janusza Korczaka w Mariance (woj. lubelskie) postanowiła docenić każdego ucznia – stąd na świadectwie każdego młodego człowieka pojawił się inny pasek. Paski zielone pojawiły się na świadectwach tych uzdolnionych plastycznie, żółte – sportowo, biało-niebieskie – informatycznie, a biało-żółte – aktywnych społecznie. Czyli można doceniać i nie dyskryminować uczniów? Można.
Jako absolwentka Miejskiego Gimnazjum nr. 4 oraz II Liceum Ogólnokształcącego w Dębicy chciałabym doczekać się takiego momentu w naszym mieście. Momentu, w którym pasek na świadectwie przestanie być wyznacznikiem wartości ucznia. Owszem, szkoły doceniały moje osiągnięcia na wiele innych sposobów, ale to wadliwy i przestarzały system szkolnictwa nadal stawia tak wygórowane i nierealne oczekiwania wobec uczniów, uniemożliwiając dyrekcji większą autonomię traktowania swoich podopiecznych.

