Już w najbliższych dniach i tygodniach w samorządach powiatu dębickiego rozpoczną się tzw. sesje absolutoryjne. To jedne z najważniejszych posiedzeń rad gmin i powiatu. Radni będą oceniać swoich włodarzy: wójtów, burmistrzów, zarząd powiatu. W praktyce chodzi o dwa kluczowe głosowania: nad wotum zaufania i absolutorium. Choć często są ze sobą mylone, dotyczą zupełnie różnych spraw.
Wotum zaufania
Wotum zaufania to stosunkowo nowe rozwiązanie w samorządzie. Funkcjonuje od 2018 roku i jest związane z obowiązkiem przedstawienia przez włodarza raportu o stanie gminy, powiatu. Raport obejmuje m.in.: realizację inwestycji, działania społeczne, gospodarkę komunalną, politykę rozwoju, sytuację finansową, wykonanie strategii i programów.
Po przedstawieniu raportu odbywa się debata, w której, po spełnieniu określonych warunków, mogą uczestniczyć także mieszkańcy. Dopiero po niej radni głosują nad udzieleniem wotum zaufania. To głosowanie ma przede wszystkim charakter polityczny i dotyczy ogólnej oceny sposobu rządzenia samorządem.
Absolutorium
Absolutorium dotyczy już wyłącznie finansów i wykonania budżetu za poprzedni rok. Radni sprawdzają, czy środki publiczne były wydawane zgodnie z uchwalonym budżetem i przepisami prawa. Przed głosowaniem analizowane są m.in.: sprawozdanie z wykonania budżetu, sprawozdania finansowe, opinia Regionalnej Izby Obrachunkowej, stanowisko komisji rewizyjnej rady.
W praktyce absolutorium jest bardziej techniczną i finansową oceną działalności włodarza niż oceną polityczną. Dlatego zdarzają się sytuacje, gdy samorządowiec otrzymuje absolutorium, ale nie dostaje wotum zaufania lub odwrotnie. Takie przypadki już wielokrotnie miały miejsce w polskich samorządach.
Jak wygląda głosowanie?
Zarówno wotum zaufania, jak i absolutorium wymagają bezwzględnej większości ustawowego składu rady. Oznacza to, że liczy się nie tylko liczba obecnych radnych, ale cały ustawowy skład organu. Przykład: Jeśli rada liczy 21 osób, potrzeba co najmniej 11 głosów „za”, nawet jeśli część radnych jest nieobecna lub się wstrzyma od głosowania. Gdy rada liczy 15 radnych głosów „za” musi być 8.
Co ważne brak wymaganej większości dla udzielenia wotum zaufania oznacza automatycznie nieudzielenie wotum, podobnie dzieje się przy absolutorium.
Jednorazowe nieudzielenie wotum zaufania nie powoduje automatycznego odwołania włodarza. Jest jednak bardzo wyraźnym sygnałem politycznym, że rada nie akceptuje sposobu zarządzania samorządem. Jeżeli jednak wójt, burmistrz nie otrzyma wotum zaufania dwa lata z rzędu, rada może rozpocząć procedurę referendum w sprawie jego odwołania przed końcem kadencji. W przypadku powiatów brak wotum zaufania może prowadzić do procedury odwołania całego zarządu.
Nieudzielenie absolutorium również może mieć poważne skutki. W gminach rada może rozpocząć procedurę referendum odwoławczego wobec wójta lub burmistrza. Jednak samo nieudzielenie absolutorium jeszcze automatycznie nie oznacza utraty stanowiska.
W praktyce zarówno wotum zaufania, jak i absolutorium są dziś nie tylko oceną pracy włodarzy, ale również sprawdzianem politycznych układów w radach samorządowych.
Najważniejsza sesja w roku
Sesje absolutoryjne od lat uznawane są za jedne z najbardziej emocjonujących posiedzeń rad. To właśnie wtedy widać realne relacje pomiędzy władzami wykonawczymi a radnymi. Często dochodzi do ostrych debat, politycznych napięć i publicznych rozliczeń. Dla mieszkańców to z kolei moment, w którym mogą zobaczyć, jak oceniana jest skuteczność lokalnych władz, zarówno pod względem finansów, jak i codziennego zarządzania gminą czy powiatem.


