Strona domowa » DĘBICA » Dwie wystawy wkrótce w galerii

Dwie wystawy wkrótce w galerii

Wystawę fotografii Pawła Opalińskiego, zatytułowaną „Krajobraz minimalny” można będzie oglądać od 17 listopada br. w Galeria Sztuki Miejskiego Ośrodka Kultury. Na drugą ekspozycję złożą się prace uczestników zajęć plastycznych w Galerii Sztuki. Wernisaż obu wystaw 17 listopada br. o godz. 19.00. Wstęp wolny.

Paweł Opaliński to artysta urodzony 23 lutego 1969 r. w Kielcach. Absolwent Wydziału Grafiki i Malarstwa ASP w Łodzi, uzyskał dyplom z wyróżnieniem w pracowni projektowania grafiki wydawniczej w 2003 roku. Doktorat w łódzkiej ASP w 2011 roku. Autor kampanii reklamowych i projektów graficznych wielu publikacji, w tym kilkunastu layoutów prasowych; ilustrator i fotografik. Członek ZPAF od 2008 roku. Twórczość projektową i fotograficzną dzieli z pracą dydaktyczną. W uczelniach artystycznych w Polsce prowadzi autorskie wykłady i prelekcje na temat projektowania, fotografii i grafiki cyfrowej. W latach 2011-2014 pełnił funkcje wiceprezesa Zarządu Okręgu Świętokrzyskiego Związku Polskich Artystów Fotografików w Kielcach i członka Rady Artystycznej Zarządu Głównego ZPAF w Warszawie.

Krajobraz minimalny to zbiór obrazów będących ekwiwalentem i pretekstem do uruchomienia w świadomości odbiorcy projekcji dotyczącej zapisanych w pamięci emocji i archetypów związanych z percepcją krajobrazu. Krajobraz przedstawiany jest jako istotny, nieodłączny i nieodzowny element naszej rzeczywistości wyzwala w nas emocje: poczucie piękna, radość, zadumę, tęsknotę za utraconym rajem, itp. Jako element biologicznie ważny dla zachowania gatunku – krajobraz oddziałuje na naszą podświadomość nawet przez swoje pojedyncze składowe. Widok podstawowych i utrwalanych w zbiorowej świadomości człowieka przez setki lat elementów jest sygnałem wystarczającym do uruchomienia szeregu odczuć, wspomnień i wyobrażeń. Zespół minimalnych fragmentów krajobrazu: poziomej linii horyzontu, pionowych linii drzew, sinusoidy czy paraboli pofałdowania płaszczyzny terenu – poprzez ich wielokrotność i rozgrywające się między nimi napięcia – staje się kodem. W kodzie tym zawarty jest też zapis mozolnych wysiłków człowieka nad przeorganizowaniem własnego otoczenia. Człowieka, który korzystając ze wspaniałego dziedzictwa ziemi, zagarnął wszystkie środowiska.

– Prace z cyklu „Krajobraz minimalny” w istocie nie są dla mnie pejzażami – mówi artysta. – Raczej pretekstami do myślenia o pejzażach. Lub imitacjami, które – odnosząc się do archetypu pejzażu – wywołują w mózgu odpowiednie projekcje, i co za tym idzie, emocje właściwe oglądaniu pejzaży. Zajmując się od lat projektowaniem graficznym i prowadząc badania dotyczące wpływu grafiki na percepcję komunikatu wizualnego, sformułowałem teorię, że o emocjonalności obrazu decydują składniki elementarne (‚minimalne’): proporcje zawartości pionów i poziomów czy kształtów agresywnych i łagodnych. Trzy pionowe kreski – płaczesz, trzy długie poziomy – zasypiasz. Podobnie z krajobrazem: długi poziom i kilka krótkich pionów – mózg wysyła nam sygnał: ‘Drzewa’; pozioma sinusoida – mózg podpowiada: ‘Góry’. W rzeczywistości, większość prac, to fotografowane z bliskiej odległości fragmenty kamieni lub ziemi. Czasem sypiący się i podrapany tynk na ścianie, pojedyncza gałąź, lub kępka trawy, które imitują np. rozległą panoramę lasu. Być może nasza przyszłość to takie właśnie imitacje – namiastka i pretekst do wspominania krajobrazu naturalnego, który zanika w zastraszającym tempie.