Strona domowa » BRZOSTEK » „Brzostek – dzieje miasta…” Najnowsza książka.

„Brzostek – dzieje miasta…” Najnowsza książka.

Na jubileusz 650-lecia nadania Brzostkowi praw miejskich przygotowano dla mieszkańców obszerną publikację pt. Brzostek – dzieje miasta w okresie staropolskim. Autorem książki jest ks. prof. dr hab. Bogdan Stanaszek, wydawcą Urząd Gminy Brzostek, a współwydawcą Towarzystwo Miłośników Ziemi Brzosteckiej. Publikacja zawiera fotokopię oryginalnego dokumentu lokacyjnego (odnalezionego niedawno), który wystawił 18 czerwca 1367 r. Jan Rębacz – opat zakonu benedyktynów z Tyńca.

Niewątpliwie ks. Bogdan Stanaszek zawarł w swej książce najnowszy stan wiedzy naukowej o Brzostku od XIV do XVIII stulecia. Publikacja jest też bogato ilustrowana: fotografiami dokumentu lokacyjnego i innych aktów prawnych (najstarszy z 1258 r.); odciskami pieczęci miejskich i wójtowskich; szkicami średniowiecznego Brzostku z umocnieniami i dworami wójtów oraz ratuszem. Są również najstarsze historyczne mapy z początku XVII w., końca XVIII w. oraz połowy XIX stulecia. Czy rzeczywiście Brzostek był znaczniejszy od Jasła i Dębicy? Z zagadnień hydrologicznych to można zobaczyć jak dawniej meandrowała Wisłoka i jak płynęły okoliczne potoki oraz gdzie znajdowały się nieistniejące dziś jeziora. Na tle historycznych obrazów również są zdjęcia sprzed 40-50, a nawet 100 lat oraz współczesne fotografie z zachowanymi śladami dawnych akwenów. Ponadto na mapach mamy układ pól uprawnych, dawną sieć dróg oraz znaczne budynki, m.in. świątynie. Dokąd prowadziły te trakty i czy w Brzostku były aż trzy kościoły? Wiele miejsca w omawianej książce jest poświęcona mieszkańcom Brzostku i Nawsia (ówczesnego Przedmieścia). Znane są m.in. imiona kilku mieszczan i przedmieszczan już z 1398 r. Od początku XVI stulecia są spisy znamienitszych brzostowian zajmujących ważne stanowiska w strukturach miasta. Kto był wójtem, landwójtem, burmistrzem, plenipotentem, ławnikiem lub zasiadał w radzie miejskiej? To doskonały materiał do badań genealogicznych. Jest też wiele szczegółowych informacji dotyczących zabudowy miasta, spraw własnościowych oraz liczby i struktury zatrudnienia mieszkańców. Czy rzeczywiście mieszczanie brzosteccy byli w większości rolnikami, a może dominowali rzemieślnicy różnych specjalności? Niebagatelna rolę w życiu miasta odgrywał potok Słony. Czy wody tej niewielkiej rzeczki poruszały folusze i młyny? Bardzo cenną rzeczą są fotokopie dokumentów miejskich: supliki mieszkańców do sejmiku województwa sandomierskiego o obniżenie obciążeń podatkowych; regestry rekwizycji wojskowych; kwity podatkowe. Ponadto jeden z sześciu rozdziałów jest poświęcony brzosteckiej farze. Znajdziemy np. rysunek rekonstrukcyjny ukazujący, jak mógł wyglądać kościół parafialny sprzed 300 laty, opisy jego wyposażenia, zabytków oraz przyświątynnego cmentarza. Jacy byli proboszczowie nazywani wówczas plebanami oraz wikarzy? Natomiast swoistym „smaczkiem” literackim są fraszki poety brzosteckiego, który jako organista żył i tworzył w mieście na początku XVII stulecia. Jego utwory należą do klasyki gatunku w skali Polski. Kim był ów znany i ceniony literat?  To tylko wybrane zagadnienia i jedne z wielu pytań, na które znajdziemy odpowiedź w tej publikacji.

Na zakończenie warto przytoczyć początkowe słowa z aktu lokacyjnego sprzed 650 laty: Działalność ludzka, jeśli nie zostanie uwieńczona poprzez znaki liter i świadectwo pisane, łatwo ulatuje z pamięci śmiertelnych ludzi i idzie w zapomnienie… Z pewnością, dzięki tej wspaniałej książce i jej Autorowi historia Brzostku przetrwa w pamięci i przyczynić się może do tworzenia lepszej przyszłości.

Towarzystwo Miłośników

Ziemi Brzosteckiej